Cześć wszystkim! Tak jak obiecałam, opisze Wam jak było na
osiemnastce Bartka. Niestety będziecie musieli na to trochę poczekać – teraz
nie czuję się na siłach. Wczoraj koło północy zaczęło mi się kręcić w głowie, a
potem było jeszcze gorzej. Pamiętam, ze na moment prawie straciłam przytomność
– koszmar, no nie? Dzis siedzę w domu, ale jutro pewnie będę musiała iść do
szkoły! Kolejny koszmar!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz